<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>osk</title>
	<atom:link href="http://www.osk.pomorze.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.osk.pomorze.pl</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Feb 2010 12:23:22 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Swoje przemyślenia związane z muzyką</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/swoje-przemyslenia-zwiazane-z-muzyka</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/swoje-przemyslenia-zwiazane-z-muzyka#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 12:23:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne przemyślenia i doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[Chuck Shuldiner]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Gorzów]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=33</guid>
		<description><![CDATA[W poniedziałek pracowałem na popołudniowej zmianie, tak więc spokojnie mogłem się wyspać . Było mi to potrzebne. Udzielam się ze znajomymi na pewnym forum.  Sprawdzając je dowiedziałem się o większym spotkaniu w sobotni wieczór . Zainteresowało mnie to,  ponieważ  dawno się z tymi znajomymi nie widziałem, a poza tym dobrze jest od czasu do czasu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W poniedziałek pracowałem na popołudniowej zmianie, tak więc spokojnie mogłem się wyspać . Było mi to potrzebne. Udzielam się ze znajomymi na pewnym forum.  Sprawdzając je dowiedziałem się o większym spotkaniu w sobotni wieczór . Zainteresowało mnie to,  ponieważ  dawno się z tymi znajomymi nie widziałem, a poza tym dobrze jest od czasu do czasu się odchamić. W międzyczasie leciał sobie Death. Nie ma to jak muzyka tworzona przez Chucka Schuldinera.   Myślałem sobie na temat muzyki i jej ewolucji . Tylko historia muzyki metalowej pamięta wiele przypadków nagłych zgonów naprawdę wartościowych muzyków. Cliff Burton, Chuck Shuldiner, Aleksander Mendyk, Witek Kiełtyka – to ludzie, którzy z ogromną pasją udzielali się w muzyce wnosząc w nią  ogromny  wkład. Łączyła ich niestety przedwczesna śmierć. Spełnia się tutaj jedna rzecz. Najlepsi odchodzą najszybciej. To smutne. Pamiętam swoje pierwsze zetknięcie z płytami  „ Scream Bloody Gore”  oraz „ Leprosy”. Wcześniej czegoś takiego nie słyszałem. Kawałki cechowały się niezwykła surowością brzmienia.  To było bardzo autentyczne . O ile się dobrze się orientuje ta surowość i autentyczność stanowiła mianownik większości kapel death  i  black metalowych.  Wiele kawałków brzmiało jakby je nagrano w garażu na pierwszym lepszym sprzęcie. Później się to wszystko zmieniło. W czasach mojego dzieciństwa muzycy metalowi uciekać się zaczęli do brzmień bardziej czystszych, kierowano się głównie techniką, nie było miejsca na pomyłki, że już nie wspomnę o tym, że romansować zaczynali z elektroniką. <span id="more-33"></span>Te ostatnie tyczy się chociażby grupy Samael – niegdyś grającą muzykę black metalową. W ostatniej dekadzie obserwuje się tą bezbłędność w nagrywaniu płyt.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-34" title="chuck_zoom" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/chuck_zoom-150x150.jpg" alt="chuck_zoom" width="143" height="143" /></p>
<p>To obejmuje większość kapel death metalowych w Polsce .  W przeciągu ostatnich 3 lat pojawiło się parę ciekawych wydawnictw. Zaimponował mi ostatni krążek poznańskiej formacji Acid Drinkers, w którego składzie  pojawił się wymieniony wyżej przeze mnie Aleksander „ Olass” Mendyk . Zmotywował Tytusa i resztę do pracy dzięki czemu otrzymaliśmy krążek zatytułowany „ Verses od Steel”. Podsumuje to jako kawał dobrej roboty. Pamiętam moment, gdy będąc w Gorzowie trafiłem na drzwi szklane pewnego supermarketu, na których widniał plakat tej właśnie grupy i ich nadchodzącym koncercie w Poznaniu. Chciałem się nawet wybrać na ten koncert, lecz nie miałem za bardzo kasy, by  nabyć bilet na koncert i na dojazd.   Widziałem ich za to na Przystanku Woodstock w 2008 . Nie zdawałem sobie sprawy, że koleś wymiatający wtedy  na scenie zejdzie z tego świata parę miesięcy później.  Dziwne  uczucie. Na dzień dzisiejszy powstaje wiele kapel, lecz dokonania współczesnych muzyków ( nie tylko w świecie metalowym &#8211; mam na myśli tutaj szeroko pojętą muzykę ) nie dorównują swoim poprzednikom.  Młodzi zakładają dziś kapele, by  robić showbiznes, a nie ze względu na pasję.  Swoje przemyślenia wkrótce zakończyłem, by udać się do kuchni przygotować papu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/swoje-przemyslenia-zwiazane-z-muzyka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Błądząc po Poznaniu po niedzielnych zajęciach</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/bladzac-po-poznaniu-po-niedzielnych-zajeciach</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/bladzac-po-poznaniu-po-niedzielnych-zajeciach#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 10:56:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fakty z życia wzięte]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[empik]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[uczelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Żmija]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=30</guid>
		<description><![CDATA[Niedzielne zajęcia upłynęły mi nieszczególnie . Czułem się bardzo senny i przysypiałem od czasu do czasu. Cudem udało mi się nakreślić jakieś notatki z zajęć. Zbyt mało czasu przeznaczyłem na sen. Po zajęciach błąkałem się odrobinę  po Poznaniu.  Autobus do Międzychodu miałem dopiero wieczorem . Błądziłem po mieście, choć przyznam, że nie było to wcale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedzielne zajęcia upłynęły mi nieszczególnie . Czułem się bardzo senny i przysypiałem od czasu do czasu. Cudem udało mi się nakreślić jakieś notatki z zajęć. Zbyt mało czasu przeznaczyłem na sen. Po zajęciach błąkałem się odrobinę  po Poznaniu.  Autobus do Międzychodu miałem dopiero wieczorem . Błądziłem po mieście, choć przyznam, że nie było to wcale przyjemne zważywszy na chłód i padający śnieg. W końcu postanowiłem udać się do jakiegoś sklepu. Pomyślałem sobie, że pochodzę po jakimś punkcie handlowym, pooglądam wystawy, a przede wszystkim  się ogrzeję. Zmierzałem więc do Empiku. Raz znajdują się tam czasami ciekawe pozycje książkowe, a dwa interesujące płyty . Dla każdego coś miłego. Czasami natrafić można na jakąś ciekawą personę podpisującą swoje książki bądź płyty.   Postanowiłem się  udać właśnie do Empiku. Przez drzwi szklane widać było dość wielu ludzi. Osobiście nie lubię tłoku, ale skoro już pofatygowałem się tam przyjść to wszedłem do środka. Szukałem jakiegoś stoiska z książkami. Po jego znalezieniu przeglądałem  różne  wydawnictwa. Popularnością na dzień dzisiejszy cieszy się niejaki „ Wroniec”, więc myślałem nad tym czy nie nabyć w razie, gdyby nie było zbyt drogie.  Przypomniałem sobie jednak jak przed świętami kupiłem dwie dość popularne w tamtym czasie pozycję . Myślę tu konkretnie o „Żmij” Sapkowskiego oraz „ Prognozie na XXI stulecie” niejakiego G. Friedmanna. Obie książki zdążyłem przeczytać i wyrobiłem sobie na ich temat konkretne zdanie. Wymieniona „ Żmija” w mojej ocenie nie jest taka zła.<span id="more-30"></span> Losy Pawła Lewarta w Afganistanie służącego w radzieckiej armii posiadającego zdolności parapsychiczne wciągnęły mnie bardziej.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-31" title="z3909040X" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/z3909040X-150x150.jpg" alt="z3909040X" width="150" height="150" /></p>
<p>Ten wykreowany przez Sapkowskiego bohater nie przypomina może Geralta z Rivii, zaś książka nie jest tak przesiąknięta  magią i mieczem, rzeczywistość przedstawiona jest dość realistycznie, ale nie zmienia to faktu, że mimo tego książka jest dość ciekawa . Autor postarał się o szczegóły, szczególnie w zakresie militariów . Podoba mi się, że tak wiernie odtworzył sytuację świata Radzieckiego w latach 80 – tych XX wieku. Druga książka trochę mnie rozczarowała . Autor przedstawił może pewne ciekawe argumenty, początek książki jest naprawdę wiarygodny,  lecz  w dalszej części wyszło z tego politicial fiction – takie po prostu gdybanie. Nie ukrywam, że chodziło mi bardziej o fakty. W związku z tym, że świat kryminalny mnie jakoś przyciągnął, tj..zbulwersował postanowiłem wgłębić się w jakąś konkretną lekturę traktującą właśnie na ten temat.  Długo nie szukałem . W swoje dłonie wziąłem książkę zatytułowaną „  Najbardziej tajemnicze morderstwa” traktującą o morderstwach na przestrzeni wieków. Opisywane są motywy zbrodni, przytoczone historię danego osobnika itd.  Może być ciekawe . Postanowiłem, że następnym razem zainwestuję w nią będąc w empiku. O ile będzie  oczywiście . Łaziłem jeszcze po empiku trafiając na płyty. Spędziłem trochę czasu przeglądając je. W empiku byłem być może jakąś godzinę. Nie mając co konkretnie robić poszedłem na dworzec główny, gdzie czekałem do przyjazdu autobusu. Do jego przyjazdu trochę zmarzłem. W autobusie zdrzemnąłem się  trochę .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/bladzac-po-poznaniu-po-niedzielnych-zajeciach/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>140</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Noc w Rozbracie</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/noc-w-rozbracie</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/noc-w-rozbracie#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 17:04:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fakty z życia wzięte]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Rozbrat]]></category>
		<category><![CDATA[sklep spożywczy]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[squot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=27</guid>
		<description><![CDATA[Zanim udaliśmy się do legendarnego Rozbratu odwiedziliśmy jakiś sklep spożywczy .   Mieliśmy zamiar  zaopatrzyć się w coś do szamania  i  do picia mając tu na myśli konkretnie jakieś piwko. Wieczorami po mieście jak już parę wpisów temu wspomniałem jest nie do końca bezpiecznie, aczkolwiek tym razem szczęśliwie nie natrafiliśmy na żadnych przyjemniaczków.  Jakaś kobieta otwierając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zanim udaliśmy się do legendarnego Rozbratu odwiedziliśmy jakiś sklep spożywczy .   Mieliśmy zamiar  zaopatrzyć się w coś do szamania  i  do picia mając tu na myśli konkretnie jakieś piwko. Wieczorami po mieście jak już parę wpisów temu wspomniałem jest nie do końca bezpiecznie, aczkolwiek tym razem szczęśliwie nie natrafiliśmy na żadnych przyjemniaczków.  Jakaś kobieta otwierając od wewnątrz drzwi szklane wyszła z zakupami ze sklepu .Po wejściu do środka zrealizowaliśmy swoje zamierzenie. W niesamowitym chłodzie udaliśmy się na miejsce, w którym mięliśmy się przekimać.  Miałem nadzieję, że nie zaliczymy jakiś sensacji w tym miejscu . Sam budynek, który zaadaptowany został przez squotersów zrobił na mnie średnie wrażenie.  Również  w jakimś tam stopniu było tam chłodno. Mieszkało tam na dobre jakieś 20 osób. <span id="more-27"></span>Szczerze mówiąc gdyby nie wizyty szumiących skinów od czasu do czasu  lub  pijaczków pokroju tych którzy żebrają o datki na pekapie nawet by uszło. Wypiliśmy parę piw przygryzając chipsami.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-28" title="rozbrat6" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/rozbrat6-150x150.gif" alt="rozbrat6" width="126" height="126" /></p>
<p>Omawialiśmy różne sprawy związane ze współczesnymi strukturami społecznymi.  Było to oczywiście efektem zwierzenie się z tytułu książki, którą nie tak dawno przeczytałem . Nikt też specjalnie do nas nie przyszedł. Mieszkańcy Rozbratu od czasu do czasu się pojawiali opowiadając co nieco o historii tego budynku, walce z władzami miasta chcącymi zburzyć budynek prowadząc swoją politykę.  Ciekawa dosyć rozmowa . Po kilku godzinach dyskusji usnąłem. Zbudziłem się po 10.00. Pozbieraliśmy się i jakoś pół godziny później byliśmy już na mieście.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/noc-w-rozbracie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przed sesją &#8211; zajęcia na uczelni</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/przed-sesja-zajecia-na-uczelni</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/przed-sesja-zajecia-na-uczelni#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 16:17:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fakty z życia wzięte]]></category>
		<category><![CDATA[bombilla]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[herbaciarnia]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[yerba mate]]></category>
		<category><![CDATA[zajęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=24</guid>
		<description><![CDATA[Do soboty udało mi się opanować całkiem szeroki zakres materiału .  Dzieje Mezopotamii aż do czasów babilońskich miałem już w głowie. To już naprawdę spory krok  naprzód . Wielu moich znajomych stara się jak tylko może,  by  opanować tą wiedzę. Całe szczęście nigdy nie miąłem problemu z szybkim zapamiętywaniem faktów historycznych oraz dat jako takich.  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do soboty udało mi się opanować całkiem szeroki zakres materiału .  Dzieje Mezopotamii aż do czasów babilońskich miałem już w głowie. To już naprawdę spory krok  naprzód . Wielu moich znajomych stara się jak tylko może,  by  opanować tą wiedzę. Całe szczęście nigdy nie miąłem problemu z szybkim zapamiętywaniem faktów historycznych oraz dat jako takich.  W sobotę rano opuściłem mieszkanie, by podążyć w kierunku przystanku na Kościuszki, a stamtąd autobusem do Poznania.  W drodze do celu słuchałem Death na mp3 .  Ze względu na oblodzone drogi autobus wlókł się wolniej niż w normalnych warunkach. Zajęcia na uczelni mijały spokojnie.  Wgłębialiśmy się tym razem w dzieje starożytnego Egiptu . Bardzo ciekawy  temat. Na tych zajęciach aż chciało się uczestniczyć.  Niczym nowym był obraz studentów szukających jakiś materiałów, z których mogliby się uczyć . Czasami im się poszczęściło i nawet bimbając cały semestr jakoś zdawali egzaminy. Bywały jednak przypadki, że obeszli się smakiem, a nie mając konkretnie z czego się uczyć nie zdawali egzaminów. Ciężkie jest życie studenta.  Po zajęciach z historii nastąpiły wykłady z filozofii, na których raczej  już przysypiałem . Po zajęciach natrafiłem na Bartłomieja, o którego zeszłotygodniowych perypetiach dowiedziałem się wczoraj. <span id="more-24"></span>W ręku dzierżył bombillę- czyli inaczej naczynie, z którego pije się  na ogół  yerba mate. Herbatka pozytywnie pobudzająca, ale tuszę, że nie taka tania.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-25" title="starozytny-egipt-tutenkh_296" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/starozytny-egipt-tutenkh_296-150x150.jpg" alt="starozytny-egipt-tutenkh_296" width="145" height="145" /></p>
<p>Czekaliśmy jeszcze na Mateusza, który zaliczał jakiś egzamin. W międzyczasie dowiedziałem się o  plusach  yerba mate. Specyfik ten uprawiany jest w Paragwaju, zaś picie tej herbatki gwarantuje nam brak problemów z przemianą materii, efektywniejsze pobudzenie, robi dobrze na pobudzenie szarych komórek. Brzmi  przyjemnie .  Bartłomiej poczęstował mnie ową herbatą. Smak w ogóle do mnie nie trafił. Gorzki wywar, który pozostawał niemiły posmak w ustach. Tak to odczułem. Pozytywne efekty jednak odbiera się po wypiciu całej zawartości bombilli.  Pięknie . Ileż to człowiek musi się nacierpieć dla dobra sprawy. Po pojawieniu się Mateusza postanowiliśmy odwiedzić jeszcze browar. Na miejscu podeszliśmy do herbaciarni, w której fascynat dziwnych specyfików kupował tę herbatę.  W międzyczasie poszedłem do WC. Właśnie w WC odebrałem telefon od znajomej, która chciała pobrać u mnie korki z historii. Zgodziłem się bez zastanowienia. Jakiś groźne wyglądający koleś wszedł do łazienki otwierając drzwi szklane. Wyszedłem jednak bez kłopotu z WC powracając do stojących pod herbaciarnią znajomych.  Tej nocy postanowiliśmy przekimać w Rozbracie .  Nigdy tam nie przebywałem i szczerze mówiąc słyszałem  różne  historię na jego temat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/przed-sesja-zajecia-na-uczelni/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szukając wieczorem wiadomości w internecie</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/szukajac-wieczorem-wiadomosci-w-internecie</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/szukajac-wieczorem-wiadomosci-w-internecie#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 14:50:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fakty z życia wzięte]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[teatr wielki]]></category>
		<category><![CDATA[wierzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=21</guid>
		<description><![CDATA[Cały wczorajszy wieczór siedziałem przed monitorem komputera . Przede wszystkim dokształcałem się w zakresie kultury ludów bliskiego wschodu. Po pierwsze byłem tego całkiem ciekawy, a po wtóre wiedza to mogła by mi się przydać na egzaminie. Zacząłem czytać na temat bóstw i wierzeń ludzi przed wiekami.  Jedna rzecz mnie bardziej zdziwiła .  Długo przed pojawieniem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cały wczorajszy wieczór siedziałem przed monitorem komputera . Przede wszystkim dokształcałem się w zakresie kultury ludów bliskiego wschodu. Po pierwsze byłem tego całkiem ciekawy, a po wtóre wiedza to mogła by mi się przydać na egzaminie. Zacząłem czytać na temat bóstw i wierzeń ludzi przed wiekami.  Jedna rzecz mnie bardziej zdziwiła .  Długo przed pojawieniem się monoteistycznej wiary Izraelitów czczony był na terenach dzisiejszej Syrii niejaki Baal. Czczono go jako boga płodności i obfitości. Stawiano mu świątynie , zaś w czasach późniejszych jego postać pojawia się jako jeden z demonów- aniołów zbuntowanych przeciwko Bogu. Dziwne ? Mało tego. Bogiem światła , mądrości i oświecenia był w mitologii rzymskiej niejaki Lucyfer. Ale to nie wszystko. Wizerunek szatana i diabłów rogatych kojarzy się nam z mitologicznym  Panem . Kult Maryjny w zadziwiająco podobny sposób przypomina kult azjatyckiej bogini Mitry. Była ona boginią płodności  oraz  urodzaju. Wygląda to tak jak gdyby wiara chrześcijańska czerpała garściami z wcześniejszych wierzeń. Praktycznie wszystkie wierzenia głoszą poszanowanie pewnych zasad moralnych. Tyle odnośnie samej wiary. Słuchałem sobie muzyki spod znaku „ Nile” – w sam raz na wkuwanie historii Bliskiego Wschodu. W pewnym momencie odezwało się do mnie kilku znajomych z roku . Mają problemy ze skupieniem się i zmobilizowaniem przed sesją, która nas niebawem czeka. Nie mogą wbić sobie do głowy tych wszystkich nazw, krain geograficznych, a przede wszystkim dat, których jest bez liku. Moi dobrzy znajomi Bartłomiej i Ewelina wycięli sobie  drobną  podróż po Poznaniu. <span id="more-21"></span>Zaliczyli teatr, gdzie przyglądali się jakieś sztuce, kawiarnię, w której rozmawiali na temat hedonizmu i tym podobne.   Oceniając ogół dosyć specyficzne spotkanie .</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-22" title="1181144000075" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/1181144000075-150x150.jpg" alt="1181144000075" width="150" height="150" /></p>
<p>Tak się zaangażowali w  konwersację , że zapomnieli o odjeżdżającym autobusie do domu. Nie mięli tego dnia jak wrócić . Krzątali się po mieście próbując uważać na grasujących „przyjemniaczków”, by  finalnie  skończyć na dworcu PKP.   Próbując zabić jakoś czas zaczęli ze sobą rozmawiać na nie dokończone w kawiarni tematy . Im było później tym mniej bezpiecznie się zaczęło robić. Co chwilkę podchodzili jacyś zbieracze pieniędzy żuląc na wino lub coś w tę deseń.  Zdecydowali  udać się do KFC. Było cieplej i potencjalnie bardziej bezpiecznie. Przed nimi wyrosła grupka nadmuchanych dresów.  Byli dosyć zaczepni . Jęli gwizdać na Ewelinę, zaś w momencie, gdy się minęli popchnęli Bartłomieja na nią śmiejąc się, że Bartek musi być napalony, gdyż  na nią „ leci”. Bartłomiej osunął się na drzwi szklane. Dresy nie przystanęły na szczęście i poszły dalej. Ani drzwiom, ani Bartłomiejowi nic się nie stało. Specyficzni ludzie. Zjedli uroczą kolację składającą się z zimnej pepsi i panierowanych kurczaczków. Do rana nic szczególnego nie miało miejsca, zaś oboje bohaterowie tej nocy wrócili pierwszym kursującym w kierunku Międzychodu autobusem.  Suma sumarum mięli noc pełną przygód . W dalszym ciągu czytałem sobie o okresie starożytnym. Tak wlokła się godzina po godzinie, aż zupełnie przysypiałem przy klawiaturze. W końcu wyłączyłem komputer i udałem się na spoczynek. Cieszę się, że udało mi się nie bimbać i tym samym nie marnować tego dnia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/szukajac-wieczorem-wiadomosci-w-internecie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>177</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przygotowanie przed sesją zimową</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/przygotowanie-przed-sesja-zimowa</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/przygotowanie-przed-sesja-zimowa#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 13:25:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fakty z życia wzięte]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[sesja zimowa]]></category>
		<category><![CDATA[sklep spożywczy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=17</guid>
		<description><![CDATA[Kwestię subkultur uważam za zamkniętą.  Szczerze mówiąc bardziej przedstawiłem swoje subiektywne zdanie niż prawdę obiektywną .  Siedząc w domu przygotowywałem się na egzamin z łaciny.  Generalnie to miałem sporo do nauczenia z samej historii . Rozmawiałem w  zeszłym   tygodniu ze znajomymi z roku na temat wybrania się na jakiś festiwal pokroju tego organizowanego w Wolinie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kwestię subkultur uważam za zamkniętą.  Szczerze mówiąc bardziej przedstawiłem swoje subiektywne zdanie niż prawdę obiektywną .  Siedząc w domu przygotowywałem się na egzamin z łaciny.  Generalnie to miałem sporo do nauczenia z samej historii . Rozmawiałem w  zeszłym   tygodniu ze znajomymi z roku na temat wybrania się na jakiś festiwal pokroju tego organizowanego w Wolinie. Byłem  niezwykle  ciekaw  jakiś konkretnych wiadomości związanych z poznańskimi bractwami rycerskimi. Znajomi nie potrafili jednak nic na ten temat powiedzieć.  Sami są osobami dojezdnymi i średnio znają Poznań . Wałkowałem łacinę w pocie czoła. Jakiż to  ciężki  język. Musiałem się przewietrzyć . Po powrocie  na pewno  żywiej myśleć.  Nie lubię krążyć po mieście bezcelowo, więc postanowiłem udać się do pobliskiego sklepu. Wziąłem coś grosza wcześniej sprawdzając co przydałoby się kupić . Na mieście było chłodno i  dosyć ślisko. O mało nie wyciąłem orła na placu Kościuszki. Wszedłem do pobliskich delikatesów przez drzwi szklane. Zakupiłem podstawowe produkty i coś słodkiego.<span id="more-17"></span> Cukierki znane szeroko wszystkim jako „ krówki” na pewno  umilą  mi chwile poświęcone na pojęcie wiadomości o starożytnym Bliskim Wschodzie.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-18" title="nauka-przed-sesja" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/nauka-przed-sesja-150x150.jpg" alt="nauka-przed-sesja" width="137" height="137" /></p>
<p>Odchodząc ze sklepu skierowałem swoje kroki w kierunku jeziora Miejskiego.  Postanowiłem  zrobić sobie mały spacerek wokół niego. Nie odstraszył mnie specjalnie chłodny wiatr i niższa temperatura. Delektowałem się świeżym powietrzem i widokami. Przypomniałem sobie legendy międzychodzkie i podanie, z których wynika, iż pośrodku jeziora kuchennego stał w dawnych czasach zamek. Dlaczego nikt tego nie sprawdzi ? Archeolodzy mogli by te podanie sprawdzić naukowymi sposobami.  Próbowałem sobie wyobrazić jak mogło by to wyglądać . Nie mniej jednak coś mi mówi, iż międzychodzki zamek to tylko i wyłącznie lokalna bajka. Za pewne nie ma najmniejszych ruin pod wodami naszego jeziora. Po powrocie do domu poczułem się głodny, więc wstawiłem sobie wodę na zupkę instant. Nie miałem czasu na byczenie się. Sesja zimowa trwa, więc powinienem już siedzieć przy notatkach. Cukierki rzeczywiście umiliły mi ten wieczór.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/przygotowanie-przed-sesja-zimowa/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kontynuacja wątku o subkulturach</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/kontynuacja-watku-o-subkulturach</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/kontynuacja-watku-o-subkulturach#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 12:16:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne przemyślenia i doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[dresiarze]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[emo]]></category>
		<category><![CDATA[KFC]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[Z pracami, które na mnie czekały uporałem się w miarę szybko . Zdecydowałem, że zajmę się doczytaniem tej książki w wolnym czasie. Miałem trochę wolnego czasu. Po przeczytaniu całej książki  moja własna wiedza na temat subkultur poszerzyła się znacząco. Doszedłem  też  do pewnego wniosku. Subkultury powstają i przemijają chowając się w cień. Jeszcze w poprzedniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z pracami, które na mnie czekały uporałem się w miarę szybko . Zdecydowałem, że zajmę się doczytaniem tej książki w wolnym czasie. Miałem trochę wolnego czasu. Po przeczytaniu całej książki  moja własna wiedza na temat subkultur poszerzyła się znacząco. Doszedłem  też  do pewnego wniosku. Subkultury powstają i przemijają chowając się w cień. Jeszcze w poprzedniej dekadzie niczym dziwnym i niecodziennym było spotkać kolesia z długimi piórami  bądź  irokezem. Królował punk rock i metal. Młodzież dość często tego właśnie słuchała. Zachód spłodził ruchy punkowe, hippisowskie czy tez muzykę metalową . W polskich realiach oba ruchy miały idealna bazę. Sytuacja w kraju zmuszała szarego człowieczka bez przyszłości do refleksji. Sprzeciw na panujące wówczas realia przejawiał się w konkretnim wyglądzie lub  muzyce, która była wówczas tworzona. Wiele koncertów i festiwali była w świetle panującego wówczas prawa nielegalna. Nie zmieniało to faktu, że i tak pojawiali się na nich młodzi buntownicy. Przyznam się, że miało to sens.  Tym ludziom o coś konkretnego chodziło . Zarówno metalowcy jak i  również  punki postrzegani byli przez społeczeństwo jako margines społeczny i ludzie bez przyszłości. Tyle o nich. Z zachodu przybyła jednak w latach 90  kolejna  moda. Był nią hip hop. W Polsce zapoczątkowany przez tak zwany New York style. Kumulujący się słuchacze disco polo i późniejszego hip hopu stworzyli kolejną grupę społeczną, którą najczęściej nazywa się dresami. Swoją nazwę zawdzięczają ubiorowi. Dresiarze w oczach społeczeństwa nie stanowią większego problemu. Przynajmniej nie są na tyle groźni jak metali i punki ( które powoli ustępują kolejnym powstałym subkulturom ) . Oczywiście moje ostatnie zdanie należy traktować ironicznie.<span id="more-13"></span> Niestety co się bardziej obserwuje w większych skupiskach ludzkich większość przestępstw na tle rabunkowym, seksualnym czy też nadzwyczajne pobicia dokonywana jest przez owych dresiarzy.  Nie ma konkretnych czynników, które sprzyjają ich agresji .</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-14" title="47s5z1" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/47s5z1-150x150.jpg" alt="47s5z1" width="150" height="150" /></p>
<p>To znaczy potencjalnie są mając na myśli biedę czy  brak perspektyw, lecz rasowi dresiarze pochodzą zarówno z biednych i patologicznych rodzin jak i również z „dobrych domów”, że tak to ujmę. Mi samemu ciężko jest powiedzieć czy napotkany ćwierćinteligent rozwalający drzwi szklane dworcowego KFC jest dresem czy może blokersem. Blokersi, drechy i skinheadzi ( którzy posiadają jakąś tam ideologię, a konkretnie uwielbienie narodu, patriotyzm, ale także skrajny nacjonalizm, rasizm. Wielu z przedstawicieli skinhead nie kryje się ze swoją fascynacją ideologią faszystowską ) przejawiają skłonności do popełniania przestępstw. Wielu z nich łączy się w formy zorganizowane tworząc tym samym gangi. Pisze może w tym momencie mniej obiektywnie. Zdaje sobie sprawę, że nie każdego słuchacza hip hopu to dotyczy. Piszę jednak o tym co sam zaobserwowałem . Nie wspomniałem też o rastafarianach, którzy jakby się przyjrzeć mają całkiem sporo wspólnego z hipisami. Przede wszystkim są ludźmi pokojowo nastawionymi, cenią sobie spokój. Wielu czołowych przedstawicieli muzyki reggae pochodzi z Jamajki. Wielu z was pewnie kojarzy postać tragicznie zmarłego Boba Marleya, który przeniósł tę muzykę poza obszar swojej rodzimej Jamajki. Miłośników reggae poznać można chociażby po noszonych dredach. Tak jak już wspomniałem na początku wpisy przemiany w sferze subkultur miały już miejsce. Ostatnia dekada to przede wszystkim całkowita dominacja muzyki hip hop w radiu, telewizji i co za tym idzie wzrost znaczenia subkultury” dresów” i „ blokersów”. Ostatnie lata to również pojawienie się Emo.  Nie ma to jednak nic wspólnego z pierwotnym nurtem . Przede wszystkim Emo, które pojawiło się w ostatnich 5 latach to zwykła ucieczka do świata mody. Nie ma w tym większego sensu. Myślę, że udało mi się osiągnąć swój cel jakim było przybliżenie kwestii subkultur.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/kontynuacja-watku-o-subkulturach/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1125</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótki opis książki</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/krotki-opis-ksiazki</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/krotki-opis-ksiazki#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 10:53:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne przemyślenia i doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[księgarnia]]></category>
		<category><![CDATA[porządek]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[subkultury]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[Od poniedziałku do piątku na ogół przesiaduję w domu i w pracy . Pracuję na pół etatu w supermarkecie na magazynie. Wyładowuje z ciężarówek towar, który  później  wynoszony jest na sklep. W pracy jakoś leci, choć atmosfera jest na ogół  średnia. Próbuje nie zwracać na nią uwagi.  W końcu chodzi głównie o to chodzi, by [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od poniedziałku do piątku na ogół przesiaduję w domu i w pracy . Pracuję na pół etatu w supermarkecie na magazynie. Wyładowuje z ciężarówek towar, który  później  wynoszony jest na sklep. W pracy jakoś leci, choć atmosfera jest na ogół  średnia. Próbuje nie zwracać na nią uwagi.  W końcu chodzi głównie o to chodzi, by znaleźć jakieś środki na studia . Cel uświęca środki. Pracując na pół etatu nie spędzam całego dnia w magazynie, lecz jedynie parę godzin. Dzięki temu mam czas na to by powtórzyć sobie materiał na zajęcia bądź  zająć się czymkolwiek innym. Czytałem sobie książkę zakupioną wcale nie tak dawno  w poznańskiej księgarni.  Zagadnienie subkultur poruszone w tej pracy opisuje szczegółowo genezę każdej z nich .  Ogólnie subkultura w dosłownym tłumaczeniu tego słowa oznacza pewien margines, odszczepieńców. Wielu ludziom kojarzyła się z obecnością czynników kryminogennych.   Pierwszą bardziej widoczną subkulturą była subkultura hippisów, której początek datowany jest na lata 60 XX wieku . Tak jak punki przejawiały pewien bunt przeciwko otaczającej ich rzeczywistości. Oba ruchy ( punki pojawiły się w USA i Wlk. Brytanii w latach 70 ) sprzeciwiały się polityce, wojną, były za pewną swobodą, której im tak bardzo brakowało. To właśnie hippisi na znak sprzeciwu w kwestii poboru do wojska ( trwała wówczas wojna w Wietnamie ) zapuszczać zaczęli długie włosy. Muzycy The Beatles wzięli z nich przykład. I tak właśnie artyści rockowi, a  później  metalowi zaczęli brać od nich przykład zapuszczając włosy. Punki nie wierzyły w funkcjonalność żadnego systemu ( no future ), aczkolwiek nie są ruchem jednorodnym. W zależności od wyznawanych wartości  i  ideologii jakich się wyznaje wyróżnić można punków anarchistycznych  bądź  oi ( nazywane również nazi punkami. Najczęściej trzymają się ze Skinami ). Punki często poruszały temat polityki wykrzykując wprost co ich razi. <span id="more-10"></span>O metalowcach moglibyśmy już powiedzieć w latach 70, kiedy to na listach przebojów pojawiać się zaczęły Deep Purple, Black Sabbath czy Alice Cooper.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-11" title="3675" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/3675-150x150.jpg" alt="3675" width="150" height="150" /></p>
<p>Pierwotni muzycy metalowi wykreowali się na długowłosych wirtuozów opanowując sprzęt i  wokal do perfekcji. Wspólnym przodkiem muzyki metalowej jest zarówno muzyka klasyczna jak i  również  typowy amerykański blues.  Muzyka ewoluowała w bardziej ekstremalnym kierunki. Powstała cała masa podgatunków z thrash ( Metallica, Slayer, Anthrax, Exodus ), death ( Death, Morbid Angel, Grave, Vader ) i  Black ( Gorgoroth, Bathory, Emperor ) metalem na czele. Tematyka utworów często oscylowała wokół śmierci, okultyzmu, satanizmu i tym podobne. Eksponowała ciemną i brutalną stronę człowieka . Wielu artystów metalowych pozywano za demoralizowanie młodzieży itp. Cenzurowano również kasety z taką muzyką. Cóż za głupota.  W przeciwieństwie do ruchu hippie, punk bądź skinhead metalowcy nie wyznają żadnej ideologii . W odniesieniu do nich można mówić już o pewnej kulturze. Wyznają podobne zasady, wartości, ubierają się podobnie. Poza tym wspólnym czynnikiem, który ich łączy jest muzyka. Lubią się spotkać w grupie i wspólnie bawić na koncercie.  Solidaryzują się w pewien sposób z zespołami, których muzykę słuchają poprzez wspieranie ich…chociażby kupując ich płyty czy chodząc na ich koncerty. O metalowcach sam rozpisałem się paradoksalnie najwięcej . Proszę mi więc wybaczyć. To pewnie dlatego, że sam słucham takiej muzyki, chodzę na koncerty i bawię się na nich z ludźmi, którzy również  kochają taką muzykę. Przekraczając drzwi szklane nie podejrzewałem, kupię książkę, która aż tak mnie zabsorbuje. Oczywiście streszczam jedynie kwestię subkultur. Nie piszę o nich wszystkiego. O każdej z wymienianych przeze mnie grup młodzieżowych można by spokojnie książkę napisać.  W tym momencie muszę pójść do sklepu i wysprzątać mieszkanie, lecz później zajmę się kontynuacją krótkiego opisu .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/krotki-opis-ksiazki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>532</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomiędzy zajęciami</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/pomiedzy-zajeciami</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/pomiedzy-zajeciami#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 16:42:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fakty z życia wzięte]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[księgarnia]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[UAM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=6</guid>
		<description><![CDATA[Rozpisując się na temat przestępczości postanowiłem wrzucić na jakiś luźniejszy temat . Dzisiejszy dzień spędziłem praktycznie czytając książkę i sprawdzając notatki.  Od października jestem studentem pierwszego roku historii na UAM . Studiuje zaocznie, zaś zajęcie mam cotygodniowo w soboty i  niedziele. Uczenie się w mieście, w  którym tak bujnie kwitnie przestępczość opisywana przeze mnie we [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rozpisując się na temat przestępczości postanowiłem wrzucić na jakiś luźniejszy temat . Dzisiejszy dzień spędziłem praktycznie czytając książkę i sprawdzając notatki.  Od października jestem studentem pierwszego roku historii na UAM . Studiuje zaocznie, zaś zajęcie mam cotygodniowo w soboty i  niedziele. Uczenie się w mieście, w  którym tak bujnie kwitnie przestępczość opisywana przeze mnie we wcześniejszym wpisie wymaga sporej autokontroli, tzn. dobrze jest posiadać wiedzę na temat tego gdzie konkretnie znajdują się miejsca cieszące się kiepską reputacją. Będąc tego świadomym można uniknąć guza lub  czegoś poważniejszego. Dobrze jest też nie szwendać się po mieście po zmroku – chyba, że w grupie znajomych .  W czasie zajęć staram się udzielać jak tylko się da, że już nie wspomnę o notowaniu wszystkiego co uda mi się usłyszeć. O materiały niestety bardzo  trudno .  Wielu studentów – przynajmniej na moim roku stara się w miarę regularnie tworzyć jakiekolwiek notatki . W związku z tym, że moje zainteresowania pokrywają się naturalnie kierunkiem jaki wybrałem zajęcia są dla mnie ciekawe i nie nudzę się zbytnio. Chłonę coraz do świeższe wiadomości związane z tematem historii, wierzeń  czy  starożytnych kultur. Oczywiście owe zajęcia nie trwają cały dzień i niekiedy mam pomiędzy nimi przerwę. <span id="more-6"></span>Łażę wówczas po mieście nie oddalając się zbyt daleko od uniwersytety rzecz jasna.  Zacząłem się dzięki temu orientować w terenie .</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-7" title="S_UAM" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/S_UAM-150x150.jpg" alt="S_UAM" width="150" height="150" /></p>
<p>Znalazłem ciekawą kawiarnię  oraz  księgarnię, w której udało mi się nabyć już jakieś  ciekawe  pozycje książkowe. Razu pewnego postanowiłem się tam wybrać. Myślę, że godzina była dosyć młoda. Na zegarku gdzieś parę minut po 13.00.  Udałem się do tej księgarni . Przechodząc przez drzwi szklane wpadłem przypadkowo na  pewną wykładowczynie z UAM- u. Zachowując jakąś kulturę osobistą przeprosiłem i zabrałem się za szukanie  odpowiedniej  dla mnie książki. Sporo książek przyciągało swoją tematyką. Wybór chociażby z tego powodu był utrudniony. Koniec końców przyciągnęła mnie pewna książka traktująca o subkulturach. Postanowiłem coś więcej się na ich temat dowiedzieć. Zakupiłem tę książkę. Szykuje się lektura na chłodne zimowe wieczory. Do kolejnych  zajęć została mi się jakaś godzina, więc  postanowiłem , że  przejdę się jeszcze do kawiarni, którą udało mi się obczaić. Popijając na miejscu kawę przeglądałem tę książkę. Opisana była większość subkultur. Mam cichą nadzieje, że opisy będą konkretne i uderzające w sedno, a nie stereotypowe. Zajęcia z łaciny były już mniej ciekawe, lecz wytrwałem, by udać się na dworzec główny, a stamtąd do rodzimego Międzychodu .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/pomiedzy-zajeciami/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>99</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Plaga polskich miast</title>
		<link>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/plaga-polskich-miast</link>
		<comments>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/plaga-polskich-miast#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 15:15:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fakty z życia wzięte]]></category>
		<category><![CDATA[Browar]]></category>
		<category><![CDATA[dresy]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[przestępczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.osk.pomorze.pl/?p=3</guid>
		<description><![CDATA[Właściwie to mój pierwszy wpis na jakimkolwiek blogu . Wielu z moich znajomych zdążyło już założyć podobne. Niektóre z nich czyta mi się szczególnie przyjemnie.  Właśnie to ich wpisy zainspirowały mnie do tego, by założyć bloga . Od tej pory będę skrupulatnie opisywał swoje doświadczenia, przemyślenia  i  godne uwagi zdarzenia, które danego dnia miały miejsce. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Właściwie to mój pierwszy wpis na jakimkolwiek blogu . Wielu z moich znajomych zdążyło już założyć podobne. Niektóre z nich czyta mi się szczególnie przyjemnie.  Właśnie to ich wpisy zainspirowały mnie do tego, by założyć bloga . Od tej pory będę skrupulatnie opisywał swoje doświadczenia, przemyślenia  i  godne uwagi zdarzenia, które danego dnia miały miejsce. Siedzę sobie teraz w domciu i popijam gorącą herbatą . Czytam sobie taki jeden artykuł na temat przestępczości w większych miastach. Obejmuje ona paserstwo, kradzieże z pobiciami  i  morderstwa niekiedy. Bohaterami tych czynów są ludzie” spod klatki”. Nazywani są  także  dresiarzami.  Nierzadko poruszają się w większych grupach .  Stanowią prawdziwą plagę większych miast. Z tego co udało mi się wyczytać zaczynają od zwykłego penerstwa, czyli wyłudzania pieniędzy a kończą na bardziej zorganizowanej przestępczości. Policja jest bezradna. Komisariaty wypełnione są po brzegi dresiarzami . Nie jest to żaden wymysł. Wiem to,  ponieważ  sam będąc ze znajomymi w Poznaniu natrafiłem na takich ludzi. Jeden człowiek stojąc przed Browarem pytał się czy nie mamy jakiś pieniędzy na wino. Za pierwszym razem nie było w tym nic nadzwyczajnego…ot zwykły żulek. Bardziej dał się nam we znaki, gdy wracaliśmy. W momencie, gdy przekroczyliśmy drzwi szklane natrafiliśmy ponownie na tego dresa.   Obyło się bez rękoczynów aczkolwiek tym razem był bardziej natarczywy . Jestem jednak pewny, że w grupie byłoby zupełnie inaczej. Większe zło czekało  nas dopiero później. Jako, że sobotni wieczór spędzaliśmy na pewnym koncercie wracaliśmy do domu dopiero rano. Postanowiliśmy udać się na poznański PKP, gdzie siedząc w KFC spędzaliśmy swój czas. Oczywiście planowo ok. 2.30 wspomniany KFC jest zamykane na półtorej godziny ze względu na przerwę.  Nic w tym dziwnego . Schodząc na parter usiedliśmy pod ścianą. Do ponownego otwarcia KFC sporo jednak zdążyłem zaobserwować. Co chwila podchodzili różnego rodzaju żule żebrując pieniądze na wódkę . Czasami robili to bardziej, a czasami mniej agresywnie. <span id="more-3"></span>Gorsze było jednak przed nami. Krótko przed godziną 4.00 zaczęliśmy kierować swoje kroki w kierunku KFC, gdzie natrafiliśmy na ludzi czekających tylko, by  wejść do środka.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-4" title="40_797959_1_d_6144" src="http://www.osk.pomorze.pl/wp-content/uploads/2010/02/40_797959_1_d_6144-150x150.jpg" alt="40_797959_1_d_6144" width="150" height="150" /></p>
<p>Wtem ni stąd, ni zowąd pojawiła się kilkuosobowa grupa dresów. Było ich słychać z drugiego końca korytarza, zaś czuć jeszcze bardziej. Wyraźnie otumanieni alkoholem zaczęli dobijać się do KFC. Najgorsze było jeszcze przed nami, ponieważ agresorzy zaczęli kopać w te drzwi. Po chwili zniknęli, by ponownie się pojawić. Kopali z całej siły w drzwi, które zaczęły się stopniowo tłuc.  Jeden z nich wziął drugiego za głowę i rąbnął nią w drzwi . Słychać było trzask pękającej szyby. Ludzie stali w milczeniu. Na wielu twarzach malowało się przerażenie. Zebrał się spory tłum gapiów. Dopiero po dłuższej chwili do akcji wkroczyła ochrona, która złapała owych dresów. Zainterweniowała jednak zbyt wolno i dopiero wtedy, gdy zrobiła się większa grupa gapiów. Rzeczą pewną jest, że do tego czasu sto razy zdążyliby skatować bogu ducha winnego człowieka, który znalazł się na tym przystanku. Takie rzeczy stanowią normę w wielu miastach i miasteczkach w naszym kraju. Ludzie czują się coraz mniej bezpieczni. Pozostaje mieć pytanie. Co robić, aby temu przeciwdziałać. Na chwilę obecną obserwuję tylko bezczynność polskich władz i  prawa jako takiego.  Strach przed atakiem rodzi pewnego rodzaju znieczulicę, która powoduje, że ludzie boją się interweniować . Współczesne jakże wygodne więziennictwo nie stanowi żadnego odstraszacza dla kryminalistów. Przeciwnie. Zyskają tam umiejętności, które pozwalają się im znaleźć się w przestępczym światku. Moim znaniem powinno się zaostrzyć prawo. Kara śmierci powinna być niestety przywrócona mając na uwadze morderstwa z premedytacją ( nie w afekcie bądź w obronie własnego życia ). Więzienia powinny przypominać bardziej obozy pracy o surowych warunkach i zaostrzonym rygorze. Na zakończenie przytoczę zdanie wypowiedziane prze mojego znajomego wtedy na PKP. „ W takim momentach żałuje, że nie żyjemy w czasach socjalistycznych”. Milicja by się takimi odpowiednio zajęła. Nie jestem zwolennikiem tego ustroju, ale fakt faktem…przestępczość w tamtych czasach nie była aż tak spora.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.osk.pomorze.pl/2010/02/plaga-polskich-miast/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

