Właściwie to mój pierwszy wpis na jakimkolwiek blogu . Wielu z moich znajomych zdążyło już założyć podobne. Niektóre z nich czyta mi się szczególnie przyjemnie. Właśnie to ich wpisy zainspirowały mnie do tego, by założyć bloga . Od tej pory będę skrupulatnie opisywał swoje doświadczenia, przemyślenia i godne uwagi zdarzenia, które danego dnia miały miejsce. Siedzę sobie teraz w domciu i popijam gorącą herbatą . Czytam sobie taki jeden artykuł na temat przestępczości w większych miastach. Obejmuje ona paserstwo, kradzieże z pobiciami i morderstwa niekiedy. Bohaterami tych czynów są ludzie” spod klatki”. Nazywani są także dresiarzami. Nierzadko poruszają się w większych grupach . Stanowią prawdziwą plagę większych miast. Z tego co udało mi się wyczytać zaczynają od zwykłego penerstwa, czyli wyłudzania pieniędzy a kończą na bardziej zorganizowanej przestępczości. Policja jest bezradna. Komisariaty wypełnione są po brzegi dresiarzami . Nie jest to żaden wymysł. Wiem to, ponieważ sam będąc ze znajomymi w Poznaniu natrafiłem na takich ludzi. Jeden człowiek stojąc przed Browarem pytał się czy nie mamy jakiś pieniędzy na wino. Za pierwszym razem nie było w tym nic nadzwyczajnego…ot zwykły żulek. Bardziej dał się nam we znaki, gdy wracaliśmy. W momencie, gdy przekroczyliśmy drzwi szklane natrafiliśmy ponownie na tego dresa. Obyło się bez rękoczynów aczkolwiek tym razem był bardziej natarczywy . Jestem jednak pewny, że w grupie byłoby zupełnie inaczej. Większe zło czekało nas dopiero później. Jako, że sobotni wieczór spędzaliśmy na pewnym koncercie wracaliśmy do domu dopiero rano. Postanowiliśmy udać się na poznański PKP, gdzie siedząc w KFC spędzaliśmy swój czas. Oczywiście planowo ok. 2.30 wspomniany KFC jest zamykane na półtorej godziny ze względu na przerwę. Nic w tym dziwnego . Schodząc na parter usiedliśmy pod ścianą. Do ponownego otwarcia KFC sporo jednak zdążyłem zaobserwować. Co chwila podchodzili różnego rodzaju żule żebrując pieniądze na wódkę . Czasami robili to bardziej, a czasami mniej agresywnie. Gorsze było jednak przed nami. Krótko przed godziną 4.00 zaczęliśmy kierować swoje kroki w kierunku KFC, gdzie natrafiliśmy na ludzi czekających tylko, by wejść do środka.

Wtem ni stąd, ni zowąd pojawiła się kilkuosobowa grupa dresów. Było ich słychać z drugiego końca korytarza, zaś czuć jeszcze bardziej. Wyraźnie otumanieni alkoholem zaczęli dobijać się do KFC. Najgorsze było jeszcze przed nami, ponieważ agresorzy zaczęli kopać w te drzwi. Po chwili zniknęli, by ponownie się pojawić. Kopali z całej siły w drzwi, które zaczęły się stopniowo tłuc. Jeden z nich wziął drugiego za głowę i rąbnął nią w drzwi . Słychać było trzask pękającej szyby. Ludzie stali w milczeniu. Na wielu twarzach malowało się przerażenie. Zebrał się spory tłum gapiów. Dopiero po dłuższej chwili do akcji wkroczyła ochrona, która złapała owych dresów. Zainterweniowała jednak zbyt wolno i dopiero wtedy, gdy zrobiła się większa grupa gapiów. Rzeczą pewną jest, że do tego czasu sto razy zdążyliby skatować bogu ducha winnego człowieka, który znalazł się na tym przystanku. Takie rzeczy stanowią normę w wielu miastach i miasteczkach w naszym kraju. Ludzie czują się coraz mniej bezpieczni. Pozostaje mieć pytanie. Co robić, aby temu przeciwdziałać. Na chwilę obecną obserwuję tylko bezczynność polskich władz i prawa jako takiego. Strach przed atakiem rodzi pewnego rodzaju znieczulicę, która powoduje, że ludzie boją się interweniować . Współczesne jakże wygodne więziennictwo nie stanowi żadnego odstraszacza dla kryminalistów. Przeciwnie. Zyskają tam umiejętności, które pozwalają się im znaleźć się w przestępczym światku. Moim znaniem powinno się zaostrzyć prawo. Kara śmierci powinna być niestety przywrócona mając na uwadze morderstwa z premedytacją ( nie w afekcie bądź w obronie własnego życia ). Więzienia powinny przypominać bardziej obozy pracy o surowych warunkach i zaostrzonym rygorze. Na zakończenie przytoczę zdanie wypowiedziane prze mojego znajomego wtedy na PKP. „ W takim momentach żałuje, że nie żyjemy w czasach socjalistycznych”. Milicja by się takimi odpowiednio zajęła. Nie jestem zwolennikiem tego ustroju, ale fakt faktem…przestępczość w tamtych czasach nie była aż tak spora.