Niedzielne zajęcia upłynęły mi nieszczególnie . Czułem się bardzo senny i przysypiałem od czasu do czasu. Cudem udało mi się nakreślić jakieś notatki z zajęć. Zbyt mało czasu przeznaczyłem na sen. Po zajęciach błąkałem się odrobinę po Poznaniu. Autobus do Międzychodu miałem dopiero wieczorem . Błądziłem po mieście, choć przyznam, że nie było to wcale przyjemne zważywszy na chłód i padający śnieg. W końcu postanowiłem udać się do jakiegoś sklepu. Pomyślałem sobie, że pochodzę po jakimś punkcie handlowym, pooglądam wystawy, a przede wszystkim się ogrzeję. Zmierzałem więc do Empiku. Raz znajdują się tam czasami ciekawe pozycje książkowe, a dwa interesujące płyty . Dla każdego coś miłego. Czasami natrafić można na jakąś ciekawą personę podpisującą swoje książki bądź płyty. Postanowiłem się udać właśnie do Empiku. Przez drzwi szklane widać było dość wielu ludzi. Osobiście nie lubię tłoku, ale skoro już pofatygowałem się tam przyjść to wszedłem do środka. Szukałem jakiegoś stoiska z książkami. Po jego znalezieniu przeglądałem różne wydawnictwa. Popularnością na dzień dzisiejszy cieszy się niejaki „ Wroniec”, więc myślałem nad tym czy nie nabyć w razie, gdyby nie było zbyt drogie. Przypomniałem sobie jednak jak przed świętami kupiłem dwie dość popularne w tamtym czasie pozycję . Myślę tu konkretnie o „Żmij” Sapkowskiego oraz „ Prognozie na XXI stulecie” niejakiego G. Friedmanna. Obie książki zdążyłem przeczytać i wyrobiłem sobie na ich temat konkretne zdanie. Wymieniona „ Żmija” w mojej ocenie nie jest taka zła. Losy Pawła Lewarta w Afganistanie służącego w radzieckiej armii posiadającego zdolności parapsychiczne wciągnęły mnie bardziej.

Ten wykreowany przez Sapkowskiego bohater nie przypomina może Geralta z Rivii, zaś książka nie jest tak przesiąknięta magią i mieczem, rzeczywistość przedstawiona jest dość realistycznie, ale nie zmienia to faktu, że mimo tego książka jest dość ciekawa . Autor postarał się o szczegóły, szczególnie w zakresie militariów . Podoba mi się, że tak wiernie odtworzył sytuację świata Radzieckiego w latach 80 – tych XX wieku. Druga książka trochę mnie rozczarowała . Autor przedstawił może pewne ciekawe argumenty, początek książki jest naprawdę wiarygodny, lecz w dalszej części wyszło z tego politicial fiction – takie po prostu gdybanie. Nie ukrywam, że chodziło mi bardziej o fakty. W związku z tym, że świat kryminalny mnie jakoś przyciągnął, tj..zbulwersował postanowiłem wgłębić się w jakąś konkretną lekturę traktującą właśnie na ten temat. Długo nie szukałem . W swoje dłonie wziąłem książkę zatytułowaną „ Najbardziej tajemnicze morderstwa” traktującą o morderstwach na przestrzeni wieków. Opisywane są motywy zbrodni, przytoczone historię danego osobnika itd. Może być ciekawe . Postanowiłem, że następnym razem zainwestuję w nią będąc w empiku. O ile będzie oczywiście . Łaziłem jeszcze po empiku trafiając na płyty. Spędziłem trochę czasu przeglądając je. W empiku byłem być może jakąś godzinę. Nie mając co konkretnie robić poszedłem na dworzec główny, gdzie czekałem do przyjazdu autobusu. Do jego przyjazdu trochę zmarzłem. W autobusie zdrzemnąłem się trochę .